Czy na pewno wierzysz w zmartwychwstanie – czyli na czym polega prawdziwa wiara?

Wersja do wydruku

Nadchodzi czas wiosny, kiedy wszystko budzi się do życia. Z jakąż zazdrością możemy patrzeć na odradzającą się co roku naturę. Z zazdrością? Zaraz to wyjaśnię. Martwe pędy roślin, nie dające przez całą zimę znaku życia, wypuszczają zielone pączki. Słońce świeci dłużej i mocniej – jest coraz cieplej. Wielu ludzi wydostaje się w tym czasie z zimowego przygnębienia i zaczyna wreszcie dostrzegać piękno życia. Coś jednak zakłóca ten obraz.

Nasze życie jakoś nie chce się odradzać naturalnie, jak przyroda, której radosny triumf obserwujemy co roku. Przyćmiewają je choroby – ciężkie i bolesne, a często śmiertelne. Ileż każdy z nas dałby, żeby uratować swoje życie. Ludzie poświęcają cały swój majątek, wszystkie oszczędności, by dodać sobie… choć parę lat życia. Gdy śmierć zagląda w oczy, nasze myśli zwracają się do Pana życia i śmierci – Boga. Nawet jeżeli ktoś całe życie w Niego nie wierzył – to jest ostatnia ‘deska ratunku’: „a może On jednak istnieje… nie zaszkodzi spróbować”. 

Kiedy pojawia się w naszej wyobraźni Jezus Chrystus – zwycięzca śmierci, który po trzech dniach w grobie ożył – na myśl mogą przyjść tylko dwa wnioski: to jest bajka albo… prawda. A jeżeli jest to prawda, to nasze zmartwychwstanie też jest realną obietnicą:

„A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, tedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w was” (Rzym. 8:11, BW).

Oczywiście, uwierzenie w realność zmartwychwstania nie jest proste. Nawet dla wielu chrześcijan, którzy są przekonani, że w nie wierzą. Wystarczy przytoczyć znaną anegdotę:

Do kościoła wchodzi czterech, ubranych w czarne, skórzane płaszcze, napastników uzbrojonych w karabiny. Podchodzą do pastora, zajmując jego miejsce. Jeden z nich mówi do zgromadzonych: „Ci, którym życie miłe i nie chcą umrzeć za swojego Jezusa mogą wyjść”. Po tych słowach, wymownie unosi w górę odbezpieczony właśnie karabin. Przerażeni wierni natychmiast w panice opuszczają kościół. Zostaje dosłownie kilka osób i pastor. W tym momencie napastnicy odkładają broń, zdejmują swoje płaszcze i uśmiechając się przyjaźnie do pastora mówią: „Pastorze, obłudnicy już wyszli, możemy zaczynać”.

W obliczu choroby lub zagrożonego życia musimy pamiętać o jednym: istnienie, życie i zdrowie – te bezcenne dobra, może dać tylko Bóg: „błogosławiony i jedyny władca, Król królów, Pan panów, jedyny, który ma nieśmiertelność” (1 Tym. 6:15-16, BW). 

Jednak życie wieczne nie jest darowane ludziom obligatoryjnie. Żeby było to możliwe, musiało się dokonać wielkie wydarzenie – Jezus musiał zwyciężyć śmierć, którą na własne życzenie ściągnęli na całą ludzkość Adam i Ewa (Rodz. 3:3-6, 2 Tym1:10, 1 Kor. 15:54). 

A jednak, jakże trudno jest uwierzyć w zmartwychwstanie. Dlaczego? Nie jest to rzecz na porządku dziennym – od blisko dwóch tysięcy lat ludzkość nie zanotowała ani jednego takiego przypadku. Natomiast Pismo Święte opisuje zaledwie kilka sytuacji wskrzeszenia zmarłych. Na pierwszym miejscu wymienię oczywiście to najważniejsze – Jezusa Chrystusa. Pozostałych, udokumentowanych w Piśmie Świętym było siedem. Dwa miały miejsce przed przyjściem Jezusa na ziemię (1 Król. 17:21-23, 2 Król. 13:21), trzech kolejnych dokonał osobiście nasz Mistrz (Mat. 9:24-25, Łuk. 7:10-15, Jana 11:41-44) i dwa ostatnie przez ręce Apostoła Piotra (Dz.Ap. 9:40) oraz Apostoła Pawła (Dz.Ap. 20:9-12). Istnieje jeszcze jedna wzmianka o fakcie ‘wzbudzenia wielu ciał świętych’ zanotowana w Ewangelii Mateusza 27:52-52. 

Jednak wszystkie te przykłady, poza tym jednym jedynym, czyli zmartwychwstaniem Jezusa, nie niosły ze sobą skutków nieśmiertelności. Było to przywrócenie do życia, w tej samej cielesnej i śmiertelnej postaci, jaką te osoby miały przed śmiercią, w przeciwieństwie do zmartwychwstania Pana Jezusa:

„Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu” (1 Piotra 3:18, BW). 

„który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce” (1 Piotra 3:22, BW).

Wiele osób sądzi, iż opisy biblijne, zwłaszcza te mówiące o zmartwychwstaniu – nie są wiarogodne. W najlepszym wypadku traktują je jako fakty przemieszane z fikcją. Trudno sobie jednak wyobrazić wielu uczniów Jezusa, okrutnie prześladowanych, więzionych, chłostanych, a nawet gotowych umrzeć męczeńską śmiercią za świadectwo, które dali o Mesjaszu. Wielu z nich przypłaciło życiem swoje wyznanie wiary. Czy byliby do tego zdolni, gdyby zmartwychwstanie Jezusa nie było faktem? Jako naoczni świadkowie czynów Jezusa oraz Jego zmartwychwstania, pewni tego, iż stanie się ono również ich udziałem oraz umacniani mocą z wysokości - mogli zdobyć się na taki wyczyn. 

Jak bardzo realne jest dla Ciebie zmartwychwstanie? Czy jesteś gotowy oddać swoje życie, na dowód tego, iż w nie wierzysz? 

Jezus przepowiedział:

„Wspomnijcie na słowo, które do was powiedziałem. Nie jest sługa większy nad pana swego. Jeśli mnie prześladowali i was prześladować będą; jeśli słowo moje zachowali i wasze zachowywać będą” (Jana 15:20, BW).

Jest to jeden z elementów próby wiary. Wiara każdego, kto deklaruje się, iż służy Bogu oraz Jego Synowi, będzie wypróbowana:

„Dzień sądny bowiem to pokaże, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień” (1 Kor. 3:13, BW).

„Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa. I usłyszałem głos z nieba mówiący: Napisz: Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Zaprawdę, mówi Duch, odpoczną po pracach swoich; uczynki ich bowiem idą za nimi” (Obj. 14:12-13, BW). 

Jezus, zapowiadając prześladowania dla swoich uczniów przepowiedział, iż wielu się tym zgorszy: 

„Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego. I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić (Mat. 24: 9-10, BW*). 

Takie osoby będą niczym ziarno zasiane na skalistym gruncie, o którym mówił Jezus w jednej ze swych przypowieści:

„A posiany na gruncie skalistym, to ten, kto słucha słowa i zaraz z radością je przyjmuje, ale nie ma w sobie korzenia, nadto jest niestały i gdy przychodzi ucisk lub prześladowanie dla słowa, wnet się gorszy (Mat. 13:20, BW*).

Żeby mieć pewność, że śmierć nie będzie końcem Twojego istnienia, musisz mieć wiarę ugruntowaną na solidnych podstawach. Oczywiście nie wystarczy, że przeczytasz, że Biblia mówi o zmartwychwstaniu. Nie wystarczy nawet to, że dajesz temu wiarę, bo nie zaliczasz opowieści o zmartwychwstaniu do bajek. Musisz być tego pewien! Właśnie na tym polega prawdziwa wiara:

„A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy" (Hebr. 11:1. BW*). 

---
* wytłuszczenia w cytatach biblijnych - autor opracowania
Your rating: Brak Ocena: 4.7 (18 votes)

Niesamowita książka

Na poły esej, na poły reportaż z sensacyjnej wędrówki po ewangelicznych żródłach- Wittorio Messori: "Mówią, że zmartwychwstał".